Dzień dobry świecie!

No i jestem – dzień dobry, wracam na łono sieci ja i moje zdjęcia. Zaczynam od tych w miarę aktualnych przyrodniczo, za to najstarszych. Fotki w dzisiejszym wpisie wykonałam 10 maja 2008 roku, tak więc 8 lat temu, bez jednego dnia. Dawno temu, jakże dawno patrząc na samoświadomość, świadomość tego jak działa ten świat i ludzie. Dobrze mieć tę wiedzę, dobrze potrafić z niej korzystać. Wracając do zdjęć – ciekawostka, bo zrobiłam jej na Kopie Biskupiej – czyli w moich rodzinnych stronach te wspomniane 8 lat temu… a posta owego publikuję będąc właśnie TU w swoim rodzinnym mieście. Taki mały wypad z Mazowsza na Opolszczyznę, tyle że obecnie nie inaczej jak z córeczką Kulką 🙂

mama_8maja04

Na dzień dobry refleksja – smutnym jest, że niektórzy ludzie nie dają innym prawa do posiadania swojego zdania. Równają z ziemią, szydzą i wręcz wyśmiewają kiedy się mówi „mam prawo mieć swoje zdanie i nie muszę go zmieniać i przyznawać Ci racji„. Mało tego, szydzą i wyśmiewają kiedy mówi się „nie mam obowiązku Ci się tłumaczyć – to moje życie i moje decyzje„. Twierdzą co lepsze, że wcale nie wymagają tłumaczeń jednocześnie stawiając pod murem i bombardując pytaniami: „dlaczego? po co? ale wytłumacz mi..” itp. Kiedy ktoś za wszelką cenę próbuje Ci udowodnić, że jesteś głupkiem, który nie potrafi logicznie myśleć i jest potencjalnym samobójcą a sam siebie uważa za alfę i omegę w temacie. Zastanawiające jest, że ktoś może porównać wybór metody edukacji do alkoholizmu czy narkomanii, albo rzucenia się pod pociąg – kaliber faktycznie zbliżony [ironia!]. Tu chyba ja powinnam parsknąć śmiechem. Ale mimo wszystko tego nie zrobiłam i nie zrobię. Przykrym jest, że owa skłonność w tym przypadku przekazana została z pokolenia na pokolenie, oby nie poszła dalej, bo w kolejce potencjalnie czeka jeden osobnik. Wkurzającym jest, kiedy ktoś nie słyszy słowa NIE i tłucze setny raz to samo licząc, że takim gadaniem cokolwiek zdziała. Wkurzającym jest kiedy na słowa „słyszę jakie jest Twoje zdanie, ale mam inne i dziękuję ale nie skorzystam” słyszy się „TY ZAWSZE MUSISZ MIEĆ RACJĘ!„. Jaką rację? Nie wiedziałam, że fakt iż człowiek ma swoje zdanie znaczy że MUSI MIEĆ RACJĘ – szczególnie kiedy nikogo nie próbuje przekonać do swojego podejścia. Nie wiem nawet czy to wkurzające czy żenujące, czy po prostu świadczące dość słabo o owym rozmówcy. Hitem już jest stwierdzenie, że „kończysz bo nie masz argumentów” kiedy w końcu powiedziałam STOP na to bombardowanie z każdej strony! No na prawdę.. Dużo się dowiedziałam o moim rozmówcy ze wspomnianej rozmowy, bardzo dużo i bardzo się zdziwiłam. Żałuję tylko jednego, że nie powiedziałam STOP za pierwszym razem kiedy nie uszanował mojego „zakończmy, dziękuję ale mam swoje zdanie„. Nie rozumiem skłonności ludzi do narzucania swojego zdania, a już totalnie nie rozumiem kiedy ktoś „chce dobrze” na siłę, nie proszony, nie pytany o zdanie, opinię. Tego nie znoszę i nie toleruję.

Tak więc mój drogi potencjalny rozmówco, daruj sobie wywody nie pytany o zdanie, a jeśli już musisz dorzucić swoje 5 groszy do mojego życia to zanim zaczniesz posiądź umiejętność zatrzymania się w swoich zapędach kiedy słyszysz „dziękuję, nie!„. Ja na pewno zatrzymam się następnym razem na swoim NIE i nie pozwolę włazić z butami w swoje życie.

Pozdrawiam ciepło w ten piękny majowy dzień wspominając bardzo aktualny w temacie filmik pani Beaty Pawlikowskiej – poniżej! Co prawda nie o rodzicach piszę, ale treść z filmu psuje jak ulał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *