Prolaktyna, hormon szczęścia noworodków :)

Dlaczego prolaktyna, a bo Mała uwielbia jej istnienie, od urodzenia! Zapewne każdy człowiek, no a już na pewno każda kobieta w wieku rozrodczym wie cóż to takiego jest prolaktyna. No ale, może przeczyta to jakiś facet – wcześniej nieświadomy i zabłyśnie przed żonką 😉 No wiec do dzieła…

Prolaktyna

Hormon, ale to już wiecie. Moja Mała odda wszystkie posiadane i nieposiadane zabawki, żeby ów hormon oddziaływał jak należy na mój organizm. Niesamowity, potrzebny – jak każdy inny oczywiście, ale ten wyjątkowo mi ostatnimi czasy bliski, to też się rozohuję i ahuję nad nim 🙂 No dobra, ale bez owijania, trochę teorii…

Prolaktyna, PRL (hormon laktotropowy, hormon laktogenny, laktotropina, mammotrofina) – jest białkiem zbudowanym z 199 aminokwasów (masa cząsteczkowa 23 kDa.), zwiększa wytwarzanie białka komórkowego w organizmie, nie tylko u kobiet drodzy panowie, u obu płci. Jest to hormon wytwarzany w gruczołowej części przysadki mózgowej przez laktotropy. Może być ona również wytwarzana przez komórki błon śluzowej macicy oraz przez niektóre nowotwory. Trochę to zagmatwane, ale wydzielanie prolaktyny jest nieustannie hamowane poprzez hormon podwzgórza (PIH) – dopaminę. Ilość wydzielanej prolaktyny zwiększa się podczas snu, wysiłku fizycznego, psychicznego, stresu, po posiłku, podczas stymulacji brodawek sutkowych (np. karmienie piersią), w ciąży. Podstawowe funkcje prolaktyny to pobudzanie wzrostu gruczołów sutkowych kobiet ciężarnych oraz wywoływanie laktacji. Nie są to jednak jedyne funkcje tego hormonu. Opisano ponad 100 takowych, wśród nich chociażby czynny udział w reakcji stresowej. Receptory prolaktynowe znajdziemy w wątrobie, gonadach czy w komórkach limfoidalnych – oznacza to, że prolaktyna ma wpływ na te organy.

Przygotowujący się do laktacji organizm kobiety ciężarnej kulminacyjne stężenie prolaktyny we krwi osiąga przed porodem. Bach i karmimy 🙂 Cuda cuda Panie i Panowie! Podczas laktacji drażnienie przez dziecko brodawek sutkowych powoduje chwilowy znaczny wzrost wydzielania tego hormonu.

Jest to też hormon antykoncepcyjny 😉 choć to mit, że laktacja chroni przed ciążą faktem jest, że odpowiednio długie i częste karmienia powodują, iż poziom prolaktyny we krwi utrzymuje się na poziomie uniemożliwiającym owulację. Prolaktyna bowiem hamuje wydzielanie hormonów gonadotropowych FSH i LH, nie ma cykli miesiączkowych, nie ma owulacji. Ale uważajcie, bywa i tak, że kobieta ma owulację mimo, że nie miesiączkuje. Medycyna, fizjologia to nie matematyka, tu nie ma nic na pewno i nie ma nic identycznie u każdego. Znam kobiety, które zaczęły miesiączkować dwa miesiące po porodzie, ale również takie, które nie miesiączkowały ponad rok. Osobiście miałam 5 miesięcy wolności 🙂 Także ten, jak się Wam nie spieszy, uważajcie 😉

Oczywiście, że to mało na temat tego cudownego hormonu, jednak na początek przygody z fizjologią wystarczy. Musze opanować pisanie w temacie nieco bardziej „po ludzku”. Z czasem się uda!

A tak w ogóle to karmienie piersią jest super! To mówię ja, karmiąca obecnie pełne 22 miesiące, a końca mlecznej drogi nie widać 🙂

A na grafice – cząsteczka prolaktyny 😉

Grafika – źródło: wikipedia.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *