Tata rysuje, kotka i nie tylko ;)

Przedstawiam dzieło mojego męża, jedno z wielu – chyba stworzę mu tutaj swoista galerię. Tata rysuje – czyli zabawa z dzieckiem w wersji dla zmęczonych. Tata rysował i narysował to czego życzyła sobie córeczka, chciała pieska, kotki, sowę – to u niej standard bez którego nie ma żadnego rysowania. Chciała mamę, siebie – dostała 🙂 Pierwszego kotka, tego podpisanego po lewej rozpoznałam (kotki co raz rysuje inne), sowę męża już przerabiałam to problemu z rozpoznaniem nie było, gorzej z prawym kotem, dla mnie był psem. Ja awansem odzyskałam obcięte niedawno włosy (hehehe może sobie facet pomarzyć) 😉 Piesek, no dobra 🙂 Ogólnie rzecz ujmując ja geniusz plastyczny dostrzegam w mężu potencjał 😛 Będzie dobrze, jeszcze 15 lat i troje dzieci i może rozpoznam siebie za pierwszym razem 😉

Tata rysuje

A tak na serio, to cieszę się tymi rysunkami. Są wyjątkowe bo są od taty dla córeczki. Bez oglądania się na to czy umie czy nie umie, chciała narysował. Tata rysuje, po prostu. Rzadko bo rzadko ale rysuje i to jest super. Oczywiście, że ze mnie żaden plastyk, może łatwiej rozpoznać „moje” zwierzątka, ale żadna to rewelacja. Wydaje mi się, że nie ważne jak nam wychodzi, ważne że dajemy dziecku uwagę, czas, że jesteśmy blisko, że odpowiadamy na jego potrzeby. Wiem wiem, rozwodzę się na drobnostką, przecież każdy rysuje swojemu dziecku.. Ale co mnie przepraszam każdy.. ja się cieszę tym co mam na własnym podwórku. Podwórko co prawda trochę przydało by się zamieść, ale nic poza tym.

Idziemy w dobrą stronę, podoba mi się to, tak jak podoba mi się kotek, którego ze 100% pewnością nazwałam pieskiem 😉 Dobra uciekam, nie przynudzam już, Niemcy remisują z Włochami, trwa dogrywka a na mnie czeka „Twoje kompetentne dziecko” Juula. Dobrej nocy i słonecznej niedzieli. Podobno będzie chłodniej, ale u nas tylko pies się z tego cieszy 🙂

One thought on “Tata rysuje, kotka i nie tylko ;)

  1. Tata czyli ja nie ma oporów przed rysowaniem dziecinie 🙂 Jak wyjdzie tak jest 🙂 ja mogę tego dużo rysować wystarczy, że usłyszę co ma być kolejne 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *